
Do tej pory mam przed oczami obrazek z amerykańskich filmów; kobieta stojąca w kuchni, zmywająca, gotująca i obserwująca przez okno jak bawią się jej pociechy. Przyznam szczerze, że sama marzyłam o takim rozwiązaniu w mojej kuchni. Ale po pierwsze trzeba mieć swój dom, a po drugie kuchnie z oknem.
Może to niektórych zdziwi ale jest sporo mieszkań, w których kuchnia jest pozbawiona okna. Co wtedy zrobić.Czym zastąpić naturalne światło słoneczne i czy to jest w ogóle możliwe.
Głównym zadaniem w takim przypadku byłoby dobranie odpowiedniej kolorystyki. Nie trudno się domyślić , że najwłaściwsze będę tu jasne, stonowane kolory. Może nie jest to najbardziej praktyczne rozwiązanie w kuchni, gdzie ciągle coś się brudzi,pryska tłuszcz itp, ale przecież nie można mieć wszystkiego. By rozweselić nieco pomieszczenie można postawić na dodatki w mocnych, kontrastujących ze sobą kolorach.
Bardziej radykalnym rozwiązaniem jest wyburzenie ściany. Jeśli mamy taka możliwość to można w ten sposób połączyć kuchnie z salonem – co byłoby rozwiązaniem także praktycznym. Ewentualnie w grę wchodzi inne pomieszczenie – wtedy możemy wykorzystać luksfery. Nie tylko zyskamy nowe źródło światła, ale wprowadzimy trochę nowoczesności do naszej kuchni.
Ważnym elementem jest oświetlenie. Odpowiednio dobrane jarzeniówki, usytuowane w najbardziej strategicznych punktach powinny nam choć trochę zrekompensować brak światła słonecznego.
maj 24
Ostatnie komentarze